|
|

|
|
|
Kawały Mieszane na Linii - Archiwum #4:
|
[0]
Archiwum >>
[1]
[2]
[3]
[4]
[5]
[Kawały Nadesłane]
- Tatusiu widziałem jak nasz sąsiad gonił ruszajacy z przystanku autobus...
- I co ?
- Poszczułem go naszym Burkiem i zdążył...
*****
W parku siedzi mloda para.
- Czy byla by pani bardzo oburzona gdybym pania pocalowal?
- Oczywiscie! Bronilabym sie z calych sil, tylko ze jestem bardzo slaba.
*****
Kapral pyta szeregowca:
- Z czego zrobiona jest lufa karabinu?
- Ze stali.
- Dobrze. A z czego zrobiony jest zamek karabinu?
- Tez ze stali
- Zle.
- Dlaczego zle?
- Spojrzcie sami, szeregowy, co tu w książce napisali: "Zamek zrobiony
jest z tego samego materialu".
*****
Dwie dziewczyny stoja przed kinem. Jedna mówi:
- Nie wpuszcza nas na ten film. Jest od 18 lat.
- Nie szkodzi, i tak bym nie poszla - nie mam z kim zostawic dziecka.
*****
Na szlaku turystycznym w Puszczy Swietokrzyskiej do podziwiajacej piekno natury mlodej
kobiety podchodzi jakala i sie pyta:
- Cz-czy pa-pani sie pu-puszcza...
Dostal z calej sily po twarzy, ale niezrazony konczy:
- pu-puszcza swietokrzyska po-podoba?
*****
Dziewczyna skarzy sie kolezance:
- Zostalam wczoraj strasznie oszukana.
- Co sie stalo?
- Chlopak zaprosil mnie wieczorem na szachy.
- No i co?
- Gralismy do rana.
*****
Sedzia do oskarzonej:
- A wiec nie zaprzecza pani, ze zastrzelila meza podczas transmisji z meczu pilkarskiego?
- Nie, nie zaprzeczam.
- A jakie byly jego ostatnie slowa?
- Oj strzelaj, predzej, strzelaj....
*****
A to co mówi maz do zony w kolejnych latach malzenstwa, przechodzac przez ulice...
Rok 1. Poczekaj kochanie az samochod przejedzie.
Rok 2. [Imie] poczekaj bo samochod!
3. Czekaj, samochod! 4. Nie widzisz samochodu?
5. Cholera slepa jestes?
6. (To juz tylko do siebie) Jak jestes slepa to lec pod kola!
*****
- Moja siostra jest chora na szkarlatyne...
- oznajmia Kazio w szkole.
- To wracaj do domu, bo mi zarazisz cala klase - poleca wychowawczyni.
Po dwóch tygodniach Kazio pojawia sie na lekcjach.
- I co, siostra wyzdrowiala?
- pyta sie nauczycielka.
- Nie wiem, bo jeszcze nie pisala...
- A gdzie ona jest?
- W Danii...
*****
Okulista zasiadajacy w komisji wojskowej pyta poborowego:
- Czy widzicie tam jakies litery?
- Nie widze.
- A widzicie wogole tablice?
- Nie widze.
- I bardzo dobrze, bo tam nic nie ma! Zdolny!
*****
- Bolku, jak nazywal sie Chrobry?
- Nie wiem.
- No, przeciez tak jak ty!
- Nowak?
*****
Czasami dobrze mieć opinię idioty.
-A dlaczego?
Bo nie wzbudza się podejrzeń!
*****
Szkot do żony leżacej na łożu śmierci:
- Kochanie, idę po lekarza. Gdybyś jednak wyczuła, że zbliża się twój koniec, to nie
zapomnij zgasić światła.
*****
Co to za zagadka?
Czterech w pokoju, a jeden pracuje?
- Trzech urzednikow pije kawe, a wentylator pracuje.
*****
Idzie trzech wariatow po torach kolejowych
- O jakie te schody plaskie - O jaka ta porecz niska
- Nie przejmujcie się, winda juz jedzie!
*****
Nauczyciel kazal Jasiowi napisac 100 razy: "Nie bede mówil TY do nauczyciela."
Na drugi dzien Jasio przyniósl zeszyt, w ktorym to zdanie bylo napisane 200 razy.
- Dlaczego napisales 200 razy? Kazalem tylko 100...
- Zeby ci zrobic przyjemnosc, bo cie lubie stary!
*****
Maz przyniosl wyplate i polozyl ja przed lustrem. Mówi do zony:
- To co przed lustrem moje, a co w lustrze twoje.
Zona rozebrala sie do naga, stanela przed lustrem i oznajmia mezowi:
- Ta co w lustrze twoja, a co przed lustrem sasiada z dolu...
*****
Sprzeczka miedzy siostra a bratem który wrócil z wojska. Dochodzi do ostrej wymiany zdan.
W koncu dochodzi do ostatnich argumentów.
Brat: Ty sie bedziesz mnie sluchala, ja bylem podporucznikiem!
Siostra: A ja bylam pod generalem!
*****
Idzie Czerwony Kapturek przez las do babci i mysli:
- Oj, zeby tylko nie spotkac wilka, bo jak mówila babcia pewnie mnie zgwalci...
Nagle, z krzaków wyskakuje wilk. Czerwony Kapturek przerazony tym co sie zaraz stanie
(wg. slów babci), powoli sciaga majtki, a wilk na to:
- Co ty, co ty... srac tu przyszlas? Dawaj koszyczek!
*****
Co nalezy zrobic, gdy golab napaskudzi na glowe?
- Podziekowac Bogu, ze nie dal skrzydel krowom...
*****
Jasiu stoi przed komisja poborowa i co chwila przeciera oczy.
- Panie doktorze, ja jestem bardzo krótkowidzacy, prawie niewidomy.
- Niewidomy?
- Tak jest. Czy pan doktor widzi ten hak na suficie, bo ja go wcale nie widze!
|
|
|
|
|